Nowohucki alfabet - pokolenia języka

Młodzieżowe kalendarium

Subiektywny wybór wydarzeń ważnych dla młodzieży w Nowej Hucie od początku istnienia do wejścia w Nowe Millenium

1949 – początek budowy Nowej Huty; brygady junaków (w tym nastoletnich) zjeżdżały i były zwożone z całej Polski, aby budować idealne socjalistyczne miasto. Pierwsze bloki powstały na os. Willowym jeszcze w tym samym roku.

Lata 50.

XI Liceum Ogólnokształcące im. Marii Dąbrowskiej – powołano do istnienia w czerwcu 1953, zaś działalność oświatową pierwsza tego typu szkoła w Nowej Hucie rozpoczęła już 1 września tego samego roku.

XII Liceum Ogólnokształcące – powstało w roku 1958, początkowo jako XV LO i nosiła imię towarzysza Bieruta. Budynek szkoły na os. Kolorowym 29a został oddany do użytku w roku 1966. W 1976 roku szkoła została odznaczona Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

Wypoczynek nad Zalewem – albo raczej szaleństwo nad Zalewem Nowohuckim! Latem w kąpielówkach, zimą na łyżwach – chłopaków cieszył zwłaszcza hokej, zaś dziewczyny wolały kręcić piruety. Tym co łączyło obie grupy, były miłe chwile spędzane na brzegu…

Szkoła Muzyczna – początki szkolnictwa muzycznego w Nowej Hucie sięgają 1953 roku, kiedy powstało ognisko muzyczne, przekształcone w 1958 roku w Państwową Szkołę Muzyczną, z siedzibą na os. Centrum B. Po wielu latach starań wybudowano dla szkoły osobny budynek na os. Na Skarpie, oddany w 1971 r., rozbudowany już w latach 2000. Obecnie w obiekcie mieszczą się m.in.: dwie sale koncertowe, sale lekcyjne, biblioteka, magazyny oraz studio nagrań.

Brygada ZMP Piotra Ożańskiego pobiła młodzieżowy rekord murarski/Młodzieżowy rekord murarski – 34 000 cegieł w 8 godzin ułożyła brygada ZMP Piotra Ożańskiego! Ożański postanowił zaangażować chłopaków z Nowej Huty w pobicie rekordu murarskiego, należącego wówczas do warszawskich budowniczych. Celem było ułożenie 24 000 cegieł w 8 godzin, 4 500 – w ciągu dwóch pierwszych. Taki był plan. Po dwóch godzinach nowohucianie dali radę zbudować mur aż z 6720 cegłówek i stało się jasne, gdzie mieszkają prawdziwi młodzieżowi przodownicy pracy!

Otwarto pierwsze kino/Otwarcie kina „Stal” na osiedlu A-1. Pierwsze kino w Nowej Hucie. Dziś kina już nie ma, jest za to sala gimnastyczna. Co działo się w tym budynku, wie tylko stara gwardia nowohucian. Kino zostało otwarte poprzez przecięcie wstęgi, na oczach tłumu kilka tysięcy nastolatków, którzy szybko stali się najwierniejszymi kinomanami! Na pierwszy seans („Upadek Berlina”) wcisnęło się aż 300 osób, czyli o 100 więcej, niż liczba miejsc siedzących na sali.

Otwarto kino/Otwarcie kina „Świt” na osiedlu C-1 – we wrześniowy poniedziałek 1957 roku o godzinie 20:15 odbył się seans filmu „Gorzki ryż” z boską Silvaną Mangano inaugurujący działalność kina. Największe tłumy gromadziły najpóźniejsze seanse, oblegane przez męską część młodzieży.

Spektaklem „Krakowiacy i Górale” W. Bogusławskiego otwarto Teatr Ludowy – wspaniale działający po dziś dzień. Na jego deskach kolejne pokolenia aktorów oraz uzdolnionej młodzieży stawiają swoje pierwsze sceniczne kroki.

Otwarto kino „Światowid” na osiedlu A-0 A-Południe (1957 r.)

Lata 60.

Wypadki nowohuckie – w kwietniu 1960 roku miały miejsce walki o krzyż, w których wzięła udział również młodzież. Dla wielu mieszkańców decyzja o usunięciu krzyża z os. Teatralnego była nie do przyjęcia. Z uzbrojonymi milicjantami walczyło się tym, co było pod ręką: kamieniami, doniczkami, grudami ziemi, łopatami. Do obrońców dołączali kolejni nowohucianie – tłum gęstniał z minuty na minutę, jakby cała Huta się zeszła. I krzyża nie ruszyli! Wieść o zamieszkach przedostała się nawet do prasy zagranicznej.

Bananowa młodzież – tak mówiono na tych, którym powodziło się lepiej. Nazwa wzięła się stąd, że banany były wtedy towarem ekskluzywnym. Wydźwięk był zupełnie negatywny – określenie oznaczało bogate, nieznające życia i trosk rozpieszczone nastolatki, element „inny” od uczciwie pracującego.

Przeniesienie do Huty III LO im. Kochanowskiego (1968 r.)

Budowa 1000 szkół na 1000-lecie Państwa – wszystko dlatego, że numery klas ciągnęły się przez cały alfabet. Klasy o oznaczeniu „P” czy „S” nie były niczym dziwnym. Dzieci i młodzież uczyli się zmianowo, co było problematyczne, szczególnie dla rodziców, którzy w dużej części również pracowali na zmiany. Architekci projektujący Nowa Hutę nie wzięli pod uwagę wyżu demograficznego, przeliczając wg przedwojennych wzorów liczbę mieszkańców na ilość szkół. Akcja „siania tysiąclatek” szła gładko, do momentu, aż zawitała do Nowej Huty i trafiła na miejsce, gdzie stał krzyż i już niebawem miał być budowany kościół. A wg partii w tym samym miejscu miała stanąć właśnie „Tysiąclatka”. Mieszkańcy obronili krzyż, a szkoła stanęła nieopodal. Dla nowohucian pozostała „Tysiąclatką przy Krzyżu”.

Lata 70.

XVI Liceum Ogólnokształcące – powołane do życia dnia 20 czerwca 1970 r. Uroczyste otwarcie nowopowstałej szkoły na os. Willowym 35 odbyło się 1 września 1971 roku. Pierwsi absolwenci opuścili szkolne mury w 1975 r.

Otwarcie międzyszkolnego basenu na os. Kolorowym – pierwsza kryta pływalnia w Nowej Hucie

Budowa domów katechetycznych w czynie społecznym – na terenie Nowej Huty brakowało miejsc do modlitwy. Przykładowo w 1971 roku na os. Tysiąclecia było już 10 000 mieszkańców, na budowanym właśnie os. Złotego Wieku miało wkrótce zamieszkać kolejne 6 000. Tymczasem Mistrzejowice nie miały ani własnego kościoła, ani parafii. Nowa Huta posiadała najmniej punktów katechetycznych spośród wszystkich krakowskich dzielnic. Punkty takie mieszkańcy zdecydowali się postawić sami – był to nie pierwszy i nie ostatni czyn społeczny, który nie do końca spodobał się władzy.

Odsłonięcie pomnika Lenina w 1973 r. i próba wysadzenia go w 1979 r. – na odsłonięciu pomnika tłumy młodszych i starszych nowohucian wiwatowały na cześć jednego z wodzów rewolucji. Młodzieży jednak ewidentnie nie spodobała się „Nowohucka Godzilla”. Pod pomnik podłożono aż dwa ładunki wybuchowe. Jeden wybuchając ranił Włodzimierza L. w piętę, ale posąg i tak utrzymał się na cokole. Pomimo wzmożonych starań organów ścigania, sprawcy nie odnaleziono, ale wiadomość o jego stanowczym akcie sprzeciwu (zwanym w Polsce wandalizmem) przefrunęła przez Żelazną Kurtynę i uleciała/poleciała w świat.

Otwarcie Młodzieżowego Domu Kultury im. Andrzeja Bursy na os. Tysiąclecia (1972 r.)

Wizyta Ojca Świętego Jana Pawła II w Mogile (9 czerwca 1979 r.)podczas I pielgrzymki do Ojczyzny, papież Jan Paweł II odwiedza Opactwo w Mogile. Jego słów – również tych o nowohuckim krzyżu – słuchają tysiące mieszkańców, między innymi niezliczone tłumy młodzieży, która potem zostanie nazwana „pokoleniem Jana Pawła II”.

Lata 80.

Wprowadzenie stanu wojennego – atmosfery tamtych dni nie da się zapomnieć. Dorośli mówili, że idą się bić o wszystko – choćby i na śmierć. Starsza młodzież – mimo zakazów – starała się aktywnie uczestniczyć w protestach. Strajki w Hucie im. Lenina trwały w nieskończoność. Robotnicy stawali po okręgu, młodych i silnych ustawiano w pierwszej linii. Z głośników puszczali „Legiony” przerywane alarmami, że już idą. Czekali tak i śpiewali całymi godzinami. Na rozkaz ZOMO, by się rozejść, nie ruszał się nikt. Złapali/Łapali więc jakiegoś i zaczęli bić/bili, później wszystko potoczyło/toczyło się szybko. W walcowni Zgniatacz znajdowało się centrum strajkowe. Młodzi w środku szykowali koktajle Mołotowa, czekając na szturm wozów milicyjnych. Wówczas Huta weszła w dekadę buntu i rosnącego, agresywnego sprzeciwu.

Demonstracje pod Leninem –pomnik Lenina szybko stał się dla Federacji Młodzieży Walczącej celem nr 1 do likwidacji. Federacja była podziemnym ugrupowaniem zrzeszającym młodych, którzy chcieli stawiać opór władzy ludowej. To właśnie Federacja stworzyła sławne na całą NH plakaty „Pędzle w ręce mas”, nawołujące do udziału w wyjątkowym czynie społecznym: barwnym „udekorowaniu” pomnika kroczącego Włodzimierza Iljicza. Akcje wokół pomnika zaczęły się już w listopadzie 89 r., a udział w nich wzięło kilkaset osób – głównie robotników i młodzieży. , W stronę pomnika poleciały słoiki z kolorowymi farbami. Dochodziło do bezpośrednich starć z milicją, bezradność władz i służb była już jednak widoczna. 10 grudnia nocą, ośmieszony i z urwaną nogą pomnik został rozebrany i wywieziony przez funkcjonariuszy. W Hucie wywołało to euforię, czuło się wiatr zmian.

Lata 90

Zmiana ustroju – wraz ze zmianą systemu w Hucie nasiliło się bezrobocie i problemy społeczne. Dzielnica zaczęła być postrzegana jako niebezpieczna i zaniedbana. I rzeczywiście taka była, choć w tym zaniedbaniu i marazmie również było sporo uroku, piękna i nostalgii…

Skinheadzi vs punki – konflikt na linii tych dwóch subkultur był w Nowej Hucie powszechnie znanym problemem. Obie grupy młodzieżowe wykazywały agresywne zachowania i zwalczały się nawzajem. Daleką (choć może nie tak bardzo?) analogię tej sytuacji do klasycznej literatury odnalazł Jerzy Fedorowicz – dyrektor Teatru Ludowego w Nowej Hucie. Postanowił on wystawić sztukę „Romeo i Julia”, w rolach skłóconych rodów Kapuletich i Montekich obsadzając przedstawicieli obu walczących ze sobą subkultur. Skinheadzi i punki tłukli się na próbach niemiłosiernie, aż do krwi. Ciężka współpraca zrodziła jednak budujące zaangażowanie obu stron. Spektakl zachwycał, zaś jego sława wywędrowała poza granice kraju jako przykład nowoczesnego podejścia do sztuki i fenomen społeczny.

Wprowadzenie reformy szkolnictwa – pojawienie się gimnazjów, rok 1999.

Sylwester 1999/2000 i wejście w Nowe Millenium – wielu wieszczyło na ten czas koniec świata, inni obawiali się pluskwy milenijnej, przez którą miało przestać działać dosłownie wszystko… Nic jednak takiego się nie stało, a młodzież bawiąca się głównie na domówkach po latach doceniła, że taki moment zdarza się raz na 1000 lat.

Nowe Millenium przyniosło też zmianę podejścia do Nowej Huty, która po okresie marazmu i niszczenia w latach 90. powoli zaczęła się odnawiać, aby stać się modną, pełną życia i kultury oraz wspaniałym miejscem do życia.

Czy sen o Szklanych Domach ziścił się na naszych oczach?